Soter Rozbicki herbu Rozmiar
Żył
i tworzył
między 22 kwietnia 1823 r. a 9 września 1876 r.
Soter Rozbicki herbu Rozmiar urodził się we wsi Ostrówek w guberni kieleckiej, swoje dzieciństwo spędził w Policznie koło Czarnolasu
u „ciotecznego dziadka” o bardzo niezwykłym imieniu: Malachiasz Krzywda Boguckiego. Właśnie dziadkowi Soter Rozbicki podarował swoją pierwsza książkę.
Soter Rozbicki uczęszczał przez cztery lata do radomskiego gimnazjum
(z języka ojczystego w gimnazjum Soter miał ocenę dostateczną). Marzył by zostać urzędnikiem w Przytyku albo w Radomiu, ale w końcu dzięki swoim znajomościom otrzymał posadę w Warszawie. Sukcesów w pracy zawodowej jednak nie osiągnął. Podobno sam prezydent upomniał Sotera, że „ Od licznych teraz prac biurowych oddala się i po ulicach spaceruje, a nadto podawszy się za chorego przez cały tydzień do biura nie przychodził, jednakowoż po oberżach i domach książki na sprzedaż nosił, a wieczory po kawiarniach
i bilardach spędzał”.
Ulubionym zajęciem Sotera Rozbickiego było oczywiście pisanie wierszy,
a właściwie rymowanek. Podobno nieźle na tym zarabiał. Swój pierwszy tomik poezji „Kwiaty”. Poezje fantastyczne z ryciną na stali odbitą” wydał
w 1845 roku. Nie odniósł jednak sukcesu, wręcz przeciwnie wiersze Sotera Rozbickiego spotkały się z dużą krytyką, napisano o nim: „znalazł się geniusz w odwrotnym znaczeniu. Niedościgniony, niepojęty, niezbadany
w niedołęstwie”.
Początkowo zapewne nieświadomie a potem, należy przypuszczać, że
z premedytacją, wykorzystywał własne dziwactwa i wyskoki dla celów reklamowych. Soter Rozbicki krytyką się jednak nie przejmował nadal pisał bajki, wierszyki, piosenki, jest także autorem komedii w jednym akcie pod tytułem „Straszydła”. Swoje utwory deklamował publicznie najpierw w lokalu gastronomicznym swojej żony, a następnie na jarmarkach. Soter Rozbicki nie tylko zabawiał publiczność wygłaszaniem swoich utworów, ale również grał na mandolinie i śpiewał. Odpowiadało mu bycie dziwakiem. Podobno podejmował próby wejścia do dzbanuszka od śmietany. Otwarcie mówił o sobie „dotknięty na umyśle”, wysłał nawet do gazety własny nekrolog w formie pośmiertnego panegiryku.
Soter Rozbicki o sobie…
Publicznie muszę wyznać, że mam gust bardzo fatalny, bowiem przy częstej epidemii na goliznę, bardzo wielkim jestem amatorem młodych kurcząt, wina szampańskiego
i pięknych panienek.
A tu na szczęście zamiast skórek baranich, dostał mi się sukcessyi zapleśniały futerał z herbem i dotąd na wartość jego nasi ukochani bankierzy i szeląga nie chcą pożyczyć. Więc takim sposobem niżej podpisany pacjent filozofii jest prześladowany
od termometru z dziurawych butów w czasie poznawania stopni zimna.
Szukając sposobów do wyratowania moich nóg od czułej przyjaźni z mrozem styczniowym, natrafiłem nareszcie na szczęśliwą myśl, która była pierwszym początkiem do zamiany połatanego fraka na dystyngowańszy ubiór, a to takim sposobem;
Judka Majufes znakomity artysta skrzypek z miasta Ryczywoła, głośnego z handlu szczecin i futer zajęczych, był mi proffesssorem tego talentu.- Zatem wyruszyłem
w świat jak owe dawniejsze Trubadory i dawałem Koncerta w każdym dworku, miasteczku, a nawet i w większych miastach, gdzie się zawsze znaleźli amatorzy
i protektorzy.
Następnie poznałem się z gitarową muzyką, a dorobiwszy z własnych konceptów śpiewy, zupełną otrzymałem sławę z pełnych kieszeni rubelków i tytuł „Nadwornego śpiewaka wszystkich obywateli Jarmarkowych”. Wiele z tych śpiewów jest już gdzieniegdzie znanych, a Pobór na dziewczynki tak się powszechnie podobał, że nie ma tego domu w Warszawie gdzie by już nie był odpisany; i z tego powodu jedna koląca Gazeta, co pokrzywami ozdabiała swoją żółciową gwiazdkę, z gwałtownej złości, że nie mogła zaszkodzić Autorowi „Kwiatów” na zawsze, jak nadęta żaba pękła.
W końcu nadmieniam, iż na każde żądanie chętnie mogę śpiewać te kompozycje,
a osoby życzące posłuchać mogą mnie zamawiać.
Mieszkam pod Nr 28 przy Ulicy Piwnej
Pisałem w Warszawie dnia 8 Czerwca 1856 roku.
S. Rozbicki
p.f.
Inni o Soterze Rozbickim
„Rozbicki był filut, kpiarz, kawalarz, ale nie był ani złym, ani głupim człowiekiem”.
Stanisław Pieńkowski 1927 r.
„Potrafił być oryginalny, jego bajki odbiegały od wszystkiego, co znaliśmy w naszej literaturze, i zdobyły sobie publiczność. A trzeba dodać, co miło połechce naszą dumę, że światowa literatura nonsensu dopiero się rodziła. Słynny pan Edward Lear… „A Book of Nonsens” opublikował w roku 1846”
Janusz Dunin 1980 r.
„Głupek czy kpiarz, grafoman czy niedoceniony prekursor wyprzedzający swój czas, wariat czy tylko oryginał?”
Wojciech Twardowski
Uczniowie o Soterze
Soter Rozbicki był geniuszem, który zapoczątkował polski kabaret. Tworzył wiersze śmieszne a zarazem zawierające bardzo mądre morały.
Piotr
Soter Rozbicki był wybitnym człowiekiem. Jest autorem wielu ciekawych wierszy. Miał poczucie humoru. Lubił pisać, choć za bardzo tego nie umiał.
Marta
Według mnie Soter Rozbicki to geniusz, desperat i prekursor polskiego kabaretu. Jest postacią ciekawą.
Jakub
Uważam, że Soter jest niezbyt dobrym poetą, ale można powiedzieć, że to dzięki niemu powstał kabaret.
Mateusz
Moim zdaniem Soter był geniuszem, ponieważ pisał wiersze trudne, niezrozumiałe, które jednak zawierały jakiś sens. Trzeba się zagłębić w jego twórczość, by to dostrzec.
...
Soter Rozbicki to dziwny pisarz. jest zarazem geniuszem, jak i grafomanem.
Mateusz
Moim zdaniem, Soter Rozbicki to osoba, która pisze wiersze po to, by zarabiac na życie. Jego wiersze są krótkie i ciężko znaleźć w nich morał.
Piotr
Według mnie pisze zabawne wiersze, podobają mi się.
Dominika
Nie mam o nim zdania.
Patryk
Soter był dla mnie nudny, nieciekawy, nie interesuje mnie ta postać.
...
Był dziwnym, ale sympatycznym poetą. Uczył się w radomskim gimnazjum.
...
Soter Rozbicki pisze swoje wiersze po to, by rozśmieszyć widownię, a także, żeby związać koniec z końcem.
...
Jest geniuszem.
...